Początki jak zawsze muszą być trudne. Zasada ta, dotyczy również
tego bloga, rodzącego się w bólach już od 3 tygodni. Najpierw nie było czasu, a
potem, dla odmiany, też nie było czasu…

Ale, do rzeczy!

LBA – Little Big Adventure, czyli blog o mojej podróży do Taipei
i z powrotem, oraz o tym wszystkim co widziałem, słyszałem i czego
doświadczyłem, a uwagi było godne:)