Bo generalnie chodzi o to, że trzeba mieć co najmniej tuzin
zdjęć z najpiękniejszym wschodem słońca w tle. A delektowanie się czymś takim, jak
obserwacja samego wschodu jest dla mięczaków, nie wspominając o tym, że jest
bardzo NIE chińskie! No!

A oto i słońce, co wzeszło. Sam proces wyłaniania się zza
horyzontu obserwowałem bacznie i na własne oczy. Przy okazji nauczyłem się
robić zdjęcia, na których słońce zostało „gwiazdą”.

Aby obowiązków stało się zadość: Alishan to park widokowy, w
którym można znaleźć drzewa pamiętające poprzednią erę. Sam park położony jest
na wysokości 2500m n.p.m., otoczony prawie-czterotysięcznikami.

[więcej zdjęć: tutaj]